Urządzenia pomiarowe
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Słaby jestem w wymienianiu zalet V640. Nie lubię tego miernika i używam rzadko. Generalnie analogów dziś się już mało używa.
Jakoś bardziej mi leży seria UM. Mimo mniejszego ustroju i braku możliwości pracy w pionie, ma kilka cech, których V640 nie ma, a są pożądane. Jak chociażby omomierz o odmiennej konstrukcji czy cywilizowane zasilanie dwoma 9V bateriami.
Zalety można opisać jednym zdaniem - stosunkowo duże możliwości pomiarowe w jednym urządzeniu. Najważniejsza zaleta to wysoka rezystancja wejściowa - 100M.
Natomiast duże możliwości pomiarowe uzależnione są od posiadania akcesoriów, które dziś mało kto posiada (np. sonda do pomiaru temperatury, czy WN) co jest wadą.
Ja również nie jestem fanem tego przyrządu, mam dwa i bardzo rzadko po któregokolwiek sięgam - wolę U722, zaś do pomiarów AC gdy już muszę użyć analoga mam HP 400E który jest mniej upierdliwy niż V640.
Ogólnie na dzień dzisiejszy V640 to nadal całkiem fajny przyrząd ale pod warunkiem że go posiadamy, bo jeśli chcemy kupić to chyba niezbyt ma to sens zwłaszcza w cenach które można spotkać w internecie. Na dzień dzisiejszy to przyrząd niezbędny w szczególnych przypadkach (np. pomiar bardzo małych napięć zmiennych), nie wyobrażam sobie używania go jako podstawowego przyrządu. W większości przypadków (a szczególnie do pomiaru rezystancji i pochodnych) bardziej praktyczny będzie jakikolwiek cyfrowy chińczyk za kilkadziesiąt PLN.
UM-110B to także fajny miernik, co ciekawe jego brat - UM-112 jeszcze całkiem niedawno (z 10 lat temu) był produkowany, jednak trudno zrozumieć cel tym bardziej że cena którą zapamiętałem przekraczała 1000zł.
Ostatnie zachowane ślady ale bez cen.
https://www.tme.eu/pl/details/um112b/multimetry-analogowe/era-go...
https://merazet.pl/produkt/uniwersalny-miernik-typu-um112b/
Mam pewne wątpliwości co do możliwości pionowej pracy V640. Ani instrukcja, ani skala miernika nie informują w jakiej pozycji należy eksploatować miernik, ale daleki byłbym od stwierdzenia że w dowolnej. Z jakiegoś powodu nóżki zrobili tylko na plecach. :)
W pionie może przekłamywać ponieważ siła grawitacji działa na wskazówkę i jej zawieszenie w inny sposób - trzeba byłoby to sprawdzić na kilku egzemplarzach aby mieć pewność.
Zalety można opisać jednym zdaniem - stosunkowo duże możliwości pomiarowe w jednym urządzeniu. Najważniejsza zaleta to wysoka rezystancja wejściowa - 100M.
Natomiast duże możliwości pomiarowe uzależnione są od posiadania akcesoriów, które dziś mało kto posiada (np. sonda do pomiaru temperatury, czy WN) co jest wadą.
Nie mam pewności, czy te 100M wejściowej jest zawsze niezbędne.
Pomiar napięć zmiennych w przedziale 1,5mV - 150V to najczęściej wykorzystywana przeze mnie użyteczność tego miernika. Czasem bardzo małe prądy m.cz. też trzeba zmierzyć. Skala w dB też się przydaje leniwym.
Mój aktualny peszek polega na tym, że użytkownik tego egzemplarza przysłał wraz z miernikiem niesprawną sondę temperaturową :-(...
Oraz niekompletną sondę w.cz., której nie dam rady naprawić z przyczyn ekonomicznych.
Mam pewne wątpliwości co do możliwości pionowej pracy V640. Ani instrukcja, ani skala miernika nie informują w jakiej pozycji należy eksploatować miernik, ale daleki byłbym od stwierdzenia że w dowolnej. Z jakiegoś powodu nóżki zrobili tylko na plecach. :)
W pionie może przekłamywać ponieważ siła grawitacji działa na wskazówkę i jej zawieszenie w inny sposób - trzeba byłoby to sprawdzić na kilku egzemplarzach aby mieć pewność.
Ogólna zasada jest taka, że jeśli na skali ustroju nie ma symbolu pozycji pracy, to może on pracować w każdej. Tu akurat nie do końca jest to prawda, choć błędy od pozycji nie są duże. Ale to się sprawdza przy operacji wyważania ustroju, kiedy te błędy sprowadza się niemal do zera.
Wówczas dorobienie jakichś nóżek dla pionu jest uzasadnione, gdyż akurat ta pozycja jest zwykle najwygodniejszą.
EDIT: mógłby ktoś mnie oświecić, z jakiego napięcia pracuje układ wewnątrz sondy termicznej? I jakie źródło przewidziała tam fabryka?
UM-112 jeszcze całkiem niedawno (z 10 lat temu) był produkowany, jednak trudno zrozumieć cel tym bardziej że cena którą zapamiętałem przekraczała 1000zł.
Podejrzewam że produkowany był dla szkół i tym podobnych instytucji. A jak chodzi o państwowe to cenę można wywindować w górę, szkoła i tak kupi bo sprzęt ma aprobatę MEN. A przynajmniej ja to tak widzę.
A po za tym jaka jest różnice między UM-112 i 112B? Jedynie co widziałem to współczesne złącza do kabli.
Pewnie że 100M nie zawsze jest potrzebne, a czasami nawet szkodliwe - lepiej byłoby mieć mniej. Jest to jednak unikalna cecha tego przyrządu, tak samo jak możliwość pomiaru napięć przemiennych o bardzo małych wartościach. Właściwie na tym się kończą zalety tego miernika w dzisiejszych czasach.
Jeśli koniecznie potrzebuję analoga to używam HP-400E który najniższy zakres ma 1mV czyli lepiej niż 640 i pasmo 10MHz, czyli znacznie lepiej niż V640. a do tego nie wymaga żadnych zewnętrznych sond więc jest wygodniejszy w użyciu.
Natomiast jeśli potrzebuję po prostu dobry miernik i nie musi to być analog to mam HP34401 któremu mogę ustawić Rw na 10G jeśli jest taka potrzeba, więc V640 ze swoimi 100M nie ma do tego przyrządu startu.
Problem w tym, że HP 34401A używam tylko trochę częściej niż V640, bo rzadko jest potrzeba wykonywania tak specyficznych pomiarów jakie ten przyrząd umożliwia.
W 95% przypadków wystarcza standardowy miernik 3.5 cyfry i jakiś analogowy - np. UM-4B czy któryś z serii UM-110, 111, 112.
Na co dzień używam miernika 4.5 cyfry i jako analoga U722A. Ja po prostu lubię mieć mierniki i mieć możliwość pomiaru czasami specyficznych rzeczy.
Ot takie zboczenie.
Jeśli chodzi o zasilanie sondy temperaturowej V640 - nie pamiętam co było w mojej bo oczywiście zrobiło się zielone i dawno już trafiło do utylizacji, ale mam zakupione jako zamiennik LR9 znana także jako 625 z różnymi literami. Mechanicznie pasuje, ale nie wkładałem do środka bo także byłaby już zielona.
Internety mówią że oryginalnie powinno być MR7.
UM-112 jeszcze całkiem niedawno (z 10 lat temu) był produkowany, jednak trudno zrozumieć cel tym bardziej że cena którą zapamiętałem przekraczała 1000zł.
Podejrzewam że produkowany był dla szkół i tym podobnych instytucji. A jak chodzi o państwowe to cenę można wywindować w górę, szkoła i tak kupi bo sprzęt ma aprobatę MEN. A przynajmniej ja to tak widzę.
A po za tym jaka jest różnice między UM-112 i 112B? Jedynie co widziałem to współczesne złącza do kabli.
Wiesz, problem w tym że państwowe szkoły zazwyczaj nie mają pieniędzy więc kupują wszystko co najtańsze.
Ja myślę że oni to klepali "z rozpędu". Zauważ że producent to Era - GHOST, a nie jak dawniej Era. Ktoś przejął fabrykę po dawnej Erze i produkował to co mógł.
Tak samo jak Diora z rozpędu produkowała jeszcze chyba do 1995, a Tonsil tym samym rozpędem produkuje do dziś te same modele głośników a nawet kolumn (patrz Altus).
Natomiast czym się różni 112 od 112B? Na pewno producentem :) W obu miernikach są gniazda bananowe 4mm. Nie wiem czy da się tam włożyć bananka z kołnierzem - tzw. bezpiecznego, do 112 na pewno nie, 112B nigdy nie miałem.
https://a.allegroimg.com/original/11bb23/e0a903274690a605576e835...
Na skali symbol trzeci z lewej - pozycja pracy pozioma.
W sondzie temperaturowej była bateria rtęciowa 1,35V typ MR7. Ktoś dawno temu na elektrodzie to przerabiał na LM 385 1,2V.
Sondy można podłączyć do każdego innego miernika i wtedy 2/3 zalet V640 traci na znaczeniu.
Skala w dB jak najbardziej się przydaje.
Rezystancja rzędu 10G była także w polskich V54x i V55x. Ale komu to potrzebne?
UM112B posiada gniazda wejściowe typu bezpiecznego. Coś jeszcze było na schemacie innego, ale już nie pamiętam z głowy.
ERA-GOST zaprzestała produkcji tego miernika dawno temu. To co było w ofercie jakieś 15 lat temu, to musiały być resztki magazynowe. Tak samo jak Meratronik jeszcze w drugiej połowie lat 90. miał na stanie jakieś pojedyncze nowe V640.
https://a.allegroimg.com/original/11bb23/e0a903274690a605576e835...
Na skali symbol trzeci z lewej - pozycja pracy pozioma.
Z wojska... Faktycznie chyba czołg po nim przejechał.
Nie wszystkie ustroje montowane w v640 miały tak kompletne oznakowanie.
Z ta sondą termiczną to trochę trudność, bo ona musi mieć stabilne napięcie zasilania 1,35V, co zapewniało dedykowane ogniwko rtęciowe MR7, obecnie nieosiągalne z uwagi na zawartość rtęci właśnie.
Rozwiązaniem może być stabilizator AMS1117ADJ [ https://superelektronika.pl/pl/zasilanie/46303050-10x-ams1117-ad... ] zasilany z dwóch LR9 fi 16x6,2mm, które się zmieszczą do wewnątrz obudowy sondy wraz z układem i wyłącznikiem zasilania oraz sygnalizację poboru prądu z tych ogniwek. A ten pobór to minimum 12mA - 2mA własnego + 10mA obciążenia minimalnego. Być może jest jakiś oszczędniejszy scalaczek, który da 1,35V na wyjściu, ale to niczego nie zmieni - wyłącznik i tak musiałby być.
Tę zabawę jednak pozostawię użytkownikowi, bo rośnie mi sterta zaległych prac.
Oznakowania zarówno na skali jak i na samym mierniku się zmieniały, że o tylnej obudowie nie wspomnę. Z czasem tak zaczęli oszczędzać, że łuk bateryjny pozbawili napisu bateria/batt ok ;] Podobnie jak z tyłu obudowy, po wytłaczanych napisach informujących o patentach, zostawili puste miejsce na tabliczkę aluminiową, którą tam widziałem raz w życiu, dosłownie.
Warto wspomnieć jeszcze o jednym - w późniejszych rocznikach czerwona farba skali decybelowej była jakaś złośliwa i po latach potrafiła wyblaknąć, czasami nawet zniknąć całkiem. Mówiłem, im dalej tym gorzej, jak z Fiatami ;]
https://a.allegroimg.com/original/11bb23/e0a903274690a605576e835...
Na skali symbol trzeci z lewej - pozycja pracy pozioma.
W sondzie temperaturowej była bateria rtęciowa 1,35V typ MR7. Ktoś dawno temu na elektrodzie to przerabiał na LM 385 1,2V.
Sondy można podłączyć do każdego innego miernika i wtedy 2/3 zalet V640 traci na znaczeniu.
Skala w dB jak najbardziej się przydaje.
Rezystancja rzędu 10G była także w polskich V54x i V55x. Ale komu to potrzebne?
Nie każdy V640 miał oznaczoną na skali pozycję, w instrukcji zaś żaden. :)
Ale to bez znaczenia. Dla mnie sprawa jest prosta - nóżki ma na plecach, więc na plecach ma stać i tyle.
Natomiast jeśli chodzi o V54X, dokumentacja V541 mówi o 1G ale na zakresach 0.1 oraz 1V. Na pozostałych 10M.
V540 oraz V543 mają w dokumentacji 10G ale jak wyżej - tylko na zakresach 100mV i 1V.
V553 podobnie jak V541 ma deklarowany 1G ale tym razem na zakresach do 10V.
Trzeba byłoby sprawdzić czy faktycznie tak jest, czy pomylili się o jedno zero. Mam V541 ale nie chce mi się go odkopywać.
Natomiast pełna zgoda co do tego, że taka cecha jest potrzebna niezwykle rzadko. W 99.999% przypadków wystarczy miernik z typową rezystancją 10M.
Sondy do V640 chciałbyś używać z innymi miernikami? A po co?
Jedyna godna uwagi jest sonda WN, choć nie do końca wiadomo do czego jej użyć (kiedyś się napięcie anodowe kineskopu mierzyło, a dziś?). Pozostałe są moim zdaniem bezużyteczne.
Sonda temperaturowa nie ma sensu z innym miernikiem, bo mało który ma wejście BNC, a poza tym niemal każdy współczesny ma w zestawie termoparę. Sonda w.cz. to nawet z V640 była upierdliwa, bo trzeba było z tabeli przeliczać wskazania. Z innym miernikiem raczej nie da się tego użyć.
No to jak widać, cudowne właściwości pomiarowe można dziś wsadzić między bajki. Te sondy były cudem świata, ale 50 lat temu. Dziś nie.
Ja używać ich do czegoś? Nie pamiętam, sondy wcz użyłem może ze dwa razy. Dla mnie to artefakty do leżenia w pudełkach.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- następna ›
- ostatnia »








Po konsultacji z użytkownikiem wyszło na to, że jednak nie ujdzie i potrzebna była zmiana dla zmniejszenia wysokości pokrętełka do max. 3,2 mm.