Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dawna Unitra nie musiała oferować przedwzmacniaczy gramofonowych do współpracy z wkładkami MC, bo nie było takiej wyraźnej potrzeby. Fonika bowiem, nie oferowała takowych wkładek.
Dawna Unitra nie musiała oferować przedwzmacniaczy gramofonowych do współpracy z wkładkami MC, bo nie było takiej wyraźnej potrzeby. Fonika bowiem, nie oferowała takowych wkładek.
Ale sporo tego szło na zachód, gdzie wkładki MC były ogólnie dostępne.
Po pierwsze, przedwzmacniacze gramofonowe produkowane przez Unitrę, były bardzo prymitywne, zatem konstrukcja dla wkładek MC, która jest znacznie bardziej zaawansowana niż do wkładek MM. Po drugie, wkładki MC, jako o wiele droższe, nie występowała w całym okresie PRL. Może w rozgłośniach radiowych mieli, ale tam sprzęt była albo importowany, albo produkowanych Fonię. Jednak nie trafiłem na tego typu przedwzmacniacze gramofonowe.
Z tym, że na zachodzie nie wszyscy używali wkładem MC. A dla tych, którzy używali, to raczej sprzęt Unitry nie był obiektem zainteresowań.
Po pierwsze, przedwzmacniacze gramofonowe produkowane przez Unitrę, były bardzo prymitywne, zatem konstrukcja dla wkładek MC, która jest znacznie bardziej zaawansowana niż do wkładek MM. Po drugie, wkładki MC, jako o wiele droższe, nie występowała w całym okresie PRL. Może w rozgłośniach radiowych mieli, ale tam sprzęt była albo importowany, albo produkowanych Fonię. Jednak nie trafiłem na tego typu przedwzmacniacze gramofonowe.
Nie sądzę aby w rozgłośniach radiowych używano wkładek MC. Po prostu nie ma takiej potrzeby, bo i tak nie są wykorzystywane ich właściwości (radio FM ma pasmo tylko do 15kHz). We wkładkach do zastosowań studyjnych o coś innego chodzi. Przedstawicielem wkładek nazwijmy to profersjonalnych jest np. Shure SC35. Różnica pomiędzy wkładką pro, a HiFi polega głównie na nacisku - te pro pracują z większym naciskiem aby zapewnić niezawodne śledzenie rowka.
To, że transmisja FM sięga 16 kHz ( w przypadku większości tunerów Unitry, ledwo przekraczała 12 kHz), to nie znaczy, że w studiach radiowych ograniczano pasmo do tej częstotliwości. Powszechnie stosowano tzw małą studyjną w magnetofonach, co pozwalało na osiąganie pasma do 22 kHz. 19 cm/sek było używane do archiwizacji audycji, Wkładki MC nie mają szerszego pasma, tylko są zazwyczaj bardziej szczegółowe w środku pasma. Gramofony profesjonalne mają bardziej solidne ramiona, by minimalizować drgania otoczenia i rezonanse, nacisk raczej pozostaje na zbliżonym poziomie, co sprzęcie amatorskim. To DJ stosują bardzo duże naciski, ale tylko dlatego, by skreczowanie było pewne.
Wkładki MC zwykle mają szersze pasmo. Podczas gdy zwykle pasmo MM sięga 20-25kHz, wkładki MC bez problemu grają do 30 a nawet 50kHz.
To zresztą logiczne. Pewnym wyjątkiem są wkładki Grado, tu producent deklaruje pasmo wkładek MM aż do 50kHz.
Jak sam zauważyłeś, taka wkładka jest bardziej szczegółowa w środku (w górze zresztą też) co w radiofonii z racji na ograniczone pasmo przenoszenia nie jest wykorzystywane. Należy także zauważyć, że rozmawiamy o czasach PRL, gdzie na UKF były bodajże dwie stacje. Reszta nadawała z modulacją AM gdzie pasmo kończy się na 4kHz.
W studiach radiowych nie ograniczano pasma celowo, bo w jakim celu miałby ktoś to robić? Po prostu z racji na ograniczenia techniczne nie było sensu stosowania lepszej jakości wkładek, które są bardziej podatne na zakłócenia z zewnątrz a na dodatek są dużo droższe w eksploatacji.
Taka wkładka SC35 o której wspomniałem pracuje z naciskiem 4-5g podczas gdy typowe wkładki HiFi np. M44 mogą pracować z naciskiem poniżej 2g. Mam zarówno SC35 jak i M44. Ta druga bez problemu pracuje z naciskiem na poziomie 1.5g (najlepiej moim zdaniem brzmi przy ok. 1.7g), podczas gdy ustawimy taki nacisk dla SC35 to słyszalne są zniekształcenia, ta najlepiej działa właśnie przy ok. 4g ale za to jest bardziej szczegółowa. Mimo to praktycznie jej nie używam bo nie ma sensu niepotrzebnie zdzierać płyt.
SC35 to wkładka która występuje w katalogu Shure z 1978r. nie wiem czy w tamtych czasach ktokolwiek skreczował. :) Raczej bym powiedział, że ta technika jest co najmniej 10 lat młodsza.
Shure w swoim katalogu opisuje SC35 jako wkładkę która ogólnie rzez biorąc ma trwalszą igłę, mniej podatną na złamania. SC35 to jednak już historia.
Popularne współczesne wkładki między innymi do skreczu - Ortofon Concorde podobnie jak Shure SC35 pracują z naciskiem na poziomie 4g, podczas gdy dla wkładki HiFi 2M Red producent rekomenduje nacisk 1.8g. Dla porównania wkładka MC Quintet Red ma w danych technicznych rekomendowany nacisk 2.3.
Inna współczesna wkładka pro - AT-XP5 także pracuje z naciskami 2-4g, producent rekomenduje 3g.
Ciekawostka - wkładki piezo np. UF50 czy UF70. Patrząc w instrukcję serwisową gramofonu Mister Hit z wkładką UF50 widzimy nacisk na płytę 6 +/-1g czyli mamy tu nacisk niewiele większy niż w przypadku SC35. Z tego co kojarzę dla UF70 nacisk jest mniejszy 5 +/-1g co już nam się pokrywa z większością wkładek pro.
Tak więc naciski nie są na zbliżonym poziomie. Śmiało można powiedzieć że dla wkładek pro są ok. 2x wyższe niż w przypadku typowych wkładek HiFi.
Super opis.
Scratch zaczęto stosować od 1975 roku. DJ Grand Wizard Theodore.
W nagraniach np. Fun Fun - Happy Station (scratch version). 1983 rok.
Według Wikipedii ten gość w 1975 miał 13 lat.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Grand_Wizard_Theodore
Chociaż coś tu się nie zgadza, bo jeśli urodził się w 1963 to w 1975 miał 12 lat.
Wkładka SC35C po raz pierwszy pojawia się w katalogu z 1977r.
https://service.shure.com/s/article/vintage-shure-catalogs-1933-...
Nie sądzę aby Shure w 1977 z powodu "odkrycia" pewnego 15 latka wyprodukowało igłę specjalnie do tego celu. :)
W katalogu producent opisuje wkładkę w takimi słowami:
MODEL SC3SC PROFESSIONAL STUDIO PHONO CARTRIDGE
The first phono cartridge designed specifically for broadcast studio applications - actually improves on-the-air playback quality of all recorded material. including stereo and monophonic LP's, 45's, and matrix four-channel. The SC35C uses an entirely new stylus assembly that is rigid enough to withstand the unishment of continuous back-cuing, yet compliant enough to offer excellent mid- and high-frequency reproduction. Engineered for engineers-cutaway stylus grip design and special "band alignment point," a Brilliant Orange dot on the stylus tip that increases tip visibility and makes record band location "missproof," Frequency response is extremely flat (± 1 dB) up to 15,000 Hz, with a smooth roll-off up to 20,000 Hz to minimize high frequency "splatter" in FM broadcasts caused by high frequency pre-emphasis, Model SS35C Spherical Stylus is the replacement stylus
Rok później w 1978 w pojawił się dopisek "Disco":
Professional Studio and Disco Phonograph Cartridge
SC35C Professional Studio Phono Cartridge
The SC35C uses a special stylus assembly that is rigid enough to withstand studio or disco punishment (such as backcuing), yet is compliant enough to offer excellent mid- and high-frequency reproduction Cutaway stylus grip design and special "band alignment point," a Brilliant Orange dot on the stylus tip that increases tip visibility and makes record band location "missproof." Frequency
response is extremely flat (::>:: 1 dB) up to 15,000 Hz, with a smooth rolloff
up to 20,000 Hz
Raczej nie piszą o zastosowaniach "disco" w kontekście skreczu.
Nawiasem mówiąc ciekawe są takie cukierkowe opisy jak ten na Wikipedii, przyszedł dzieciak do domu, pokłócił się z rodzicami, zatrzymał ręką płytę i hurrraaa odkrył skrecz. :D
Na pewno nikt nigdy wcześniej nie zatrzymał płyty ręką... :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- …
- następna ›
- ostatnia »









Ja sądzę że nie!
Z tych samych powodów dla jakich nie produkowano opon do "Syreny"
z indeksem H czy V
Rzecz jasna, mogę o czymś nie wiedzieć.
Włodek