[KLEXMIX] Co mam, co u mnie, co dziś psuję.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
"Zamiennika prezentującego lepszą jakość" - do czego to doszło, masakra. Pamiętam, jak grały wczesne zestawy Tonsilu w latach 78/80. No grały, nie kaleczyły uszu. Wszystkiego było ile trzeba, tak akurat.
Sprawdza się chyba klątwa "obyś żył w ciekawych czasach" :-(.
Jakiś czas temu kupiłem szlifierkę kątową Parkside.
Pracowała 2 SEKUNDY.
Taki szajs dzisiaj produkują.
Pamiętam jak Klexmix w mojej obecności naprawiając moje GDWK, po krótkim odsłuchu rozebrał je i całe "kiszki" wywalił w śmieci.
Nawet mu powieka nie mrugnèła.
Zalożył kolejny zestaw i tylko stwierdził: teraz dobrze.
Głębokość uzwojenia w szczelinie magnetycznej inna, materiał karkasu cewki inny, wypukłość membranki inna, i kilka innych drobnych pierdół...
No i nabiegunniki magnesu z 'kwasówki'...
To wszystko się składa na lipę taką, jaką właśnie słychać.
Ogólnie można to skwitować tak, to są cewki od GDWT, włożone w głośniki GDWK, bo zgadzają się wszystkie wymiary z cewkami/membrankami od GDWT, a to właśnie była ich rozpoznawalna cecha, że się różniły, (wypukłością membranki i osadzeniem uzwojenia w szczelinie) dziś się nie różnią, a muszą, wszystko leci jedno i to samo do wszystkiego.
Gdyby dali chociaż głęboki papierowy karkas, i filcyk nad kopułką, bardzo ważny element, to już by ten głośnik grał, (bulwa mać produkują takie karkasy przecież, są takie w obecnych głośnikach 10/80, 9/80/1 i 9/120, a te grają nadal dobrze, i sam nie raz montowałem nowe, bo są ok) Tylko tam nikt nic nie wie, kompletnie nic.
No i nabiegunniki magnesu z 'kwasówki'...
Cooo???
Przecież to prawie paramagnetyk jest. Do tego dużo droższa niż zwykła stal St2S. Pewnie jakiś wagon złomu podłapali i jadą po taniości.
Byłem razu onego w hucie w Bochni, odbierając zamówioną blachę elektrotechniczną. To było w 1995 roku, prócz prezentacji procesu odwęglania i lakierowania tej blachy dostałem metryczkę tej konkretnej partii, będącą gwarancję jej parametrów magnetycznych.
Było wszystko OK.
Gdzie te czasy :-(...
Mają ładnie wyglądać, usłyszałem od pewnej osoby będąc we Wrześni, raczej bym mu wierzył, choć kompletnie nie wiem, jak takie coś mogę sam sprawdzić, by to potwierdzić na 100%.
Mam stare głośniki, więc zostaną w kolumnach, te nowe wpadły przypadkiem, więc przetestowałem, chcąc coś zebrać dźwięku mikrofonem (na żywo jest jeszcze większa przepaść między lewą a prawą) To nie jest moja pierwsza parka nowych wysokotonowych tego typu, tylko któraś z kolei, wszystkie są do luftu totalnie, nie ma dla nich żadnego ratunku, oprócz zainstalowania innego układu drgającego, starego oryginalnego, lub zamiennika prezentującego lepszą jakość. (kiedyś, nie do pomyślenia :()
Stare 9/80 można bez problemu kupić. Gorzej jest z 9/80/1.
No tak bym powiedział, że z wszystkimi już jest średnio, a żeby znaleźć sprawne i DWA RÓWNE to już większy kłopot. Największą ich wadą właśnie jest znaleźć po latach takie, które grają tak samo, zaletą - to że nie są wymagające i zagrają dobrze nawet pod zwykłym filtrem 6 db/okt, czego takie np. 10/80/19 już nie potrafią.
Jak nie wymęczone, oba równe, to umieją nawet zagrać dobrze i bardzo wysoko pociągnąć, założyłem parkę oryginalnych do tych ZGC 40, którą miałem skitraną i grają na serio spoko, czysto, wysoko, i z odpowiednią estetyką i efektywnością.
No tak bym powiedział, że z wszystkimi już jest średnio, a żeby znaleźć sprawne i DWA RÓWNE to już większy kłopot. Największą ich wadą właśnie jest znaleźć po latach takie, które grają tak samo, zaletą - to że nie są wymagające i zagrają dobrze nawet pod zwykłym filtrem 6 db/okt, czego takie np. 10/80/19 już nie potrafią.
Jak nie wymęczone, oba równe, to umieją nawet zagrać dobrze i bardzo wysoko pociągnąć, założyłem parkę oryginalnych do tych ZGC 40, którą miałem skitraną i grają na serio spoko, czysto, wysoko, i z odpowiednią estetyką i efektywnością.
Ja te 9/80/1 powkładałem do A110 i A140 i moim zdaniem jest super. W Sabach, Mildtonach czy 80-8-559 też jest ok.
Tak po nagraniu to nie jest tragicznie, słychać pewne podbarwienie wyższych-średnich zakresów w stylu altusów, ale może się to podobać. Jest jednak jedno ale - odsłuchuję na głośnikach komputerowych, mikrofon pewnie też dokłada swoje.
Wierzę, że na żywo jest kilka razy gorzej.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- …
- następna ›
- ostatnia »











Mam stare głośniki, więc zostaną w kolumnach, te nowe wpadły przypadkiem, więc przetestowałem, chcąc coś zebrać dźwięku mikrofonem (na żywo jest jeszcze większa przepaść między lewą a prawą) To nie jest moja pierwsza parka nowych wysokotonowych tego typu, tylko któraś z kolei, wszystkie są do luftu totalnie, nie ma dla nich żadnego ratunku, oprócz zainstalowania innego układu drgającego, starego oryginalnego, lub zamiennika prezentującego lepszą jakość. (kiedyś, nie do pomyślenia :()