Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dlatego stwierdziłem że to należy traktować co najwyżej jako fanaberię. Takich rzeczy jest pełno w świecie audio. :)
Głowice do nowego "Koncerta" można tak jak dawniej kupić od "Revoxa", skoro ten już wrócił. Magnetofon naszej produkcji, owszem powinien być nieco tańszy, ale patrząc na ceny dotychczasowych wyrobów, raczej byłby nieco droższy :)
Dokumentacja, szczególnie stara to nawet nie połowa sukcesu.
Że nie wspomnę o formach, tłocznikach, przyrządach technologicznych i pomiarowych. Ciekawe czy coś zostało czy zostało sprzedane/zutylizowane. Swoją drogą widzę że wiekszosc forumowiczów nie za bardzo ma pojęcie jak wygląda taka produkcja, jak należy się do niej przygotować i ile to trwa. Stąd też moze wynikać część narzekań na ceny wyrobów audio nowej Unitry, choć nie tylko ta marka się ceni.
Dokumentacja, szczególnie stara to nawet nie połowa sukcesu.
Że nie wspomnę o formach, tłocznikach, przyrządach technologicznych i pomiarowych. Ciekawe czy coś zostało czy zostało sprzedane/zutylizowane.
Jak znam życie to maszyn do produkcji na pewno już nie ma, bo i po co miałyby być? Nawet gdyby były, to do czego by się nadawały po 50 latach pobytu w magazynie?
Mogłoby się okazać, że przywrócenie ich do stanu używalności jest droższe niż opracowanie podzespołu na nowo i wyprodukowanie go przy pomocy współczesnej technologii.
Ja niestety mam pewne pojęcie jak wygląda proces projektowania i produkcji, nie mniej uważam że Unitra się zbyt mocno ceni. Padły tu przykłady innych krajowych wyrobów, niemalże manufaktury które jednak są tańsze, a oferują nieco więcej.
W dzisiejszych czasach, przy dużym nasyceniu rynku raczej trzeba stawiać na politykę jaką od dawna prowadzą Koreańczycy - zalać rynek dużą ilością sprzętu przyzwoitej jakości w przystępnych cenach. Sprzedają taniej, ale więcej i dzięki temu wychodzą na swoje, a przede wszystkim ludzie widzą i rozpoznają marki.
Przykłady - niegdyś Daewoo, teraz LG, Samsung, Hyundai.
Ja osobiście nie jestem fanem koreańskiej techniki, ale trudno nie przyznać im sukcesu rynkowego, rozsądnych cen oraz rozpoznawalności marek.
@Artur K. Poczytaj tematy kolegi Krecika o "Imprezie" i naprawie serii 200 ;)) czy o innych naprawach. Gdyby NU poszła w szpulaki i zatrudniła Krecika, choćby jako konsultanta, to serwisy umarły by z głodu, a klienci z zachwytu :))
Dziś nie ma sensu iść w szpule, to kompletna nisza i nie sądzę aby się to kiedykolwiek zmieniło. Chwilowa moda i nic więcej.
Dziś nie ma sensu iść w szpule, to kompletna nisza i nie sądzę aby się to kiedykolwiek zmieniło. Chwilowa moda i nic więcej.
Może masz rację, ale skoro kaseciaki wracają, to może i tu coś drgnie ;) Nigdy do konca nie poznamy tajemnic ludzkich pragnień ;) ani talentu speców od marketingu ;) :)
Kaseciaki mają sens, bo jest mnóstwo muzyki która ukazała się na kasetach. W przypadku polskich wykonawców czasami kaseta była jedynym nośnikiem na którym artysta wydał swoje utwory.
Czy było coś na szpulach? Ja nie widziałem, starsi ode mnie niezbyt kojarzą, znajomy twierdzi że pamięta jakieś bajki dla dzieci i kursy językowe, muzyki nie.
Były jeszcze na szpulach nagrania ze zjazdów PZPR.
Odtważane przez radiowęzły zkładowe.
Mam gdzieś takie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- …
- następna ›
- ostatnia »









No i sport dla bogatych. Np. taka szpulka:
https://www.aaanalog.de/shop/p/dephazz-garage-pompeuse
-. .. . / .-.. .. -.-. --.. / -.. -. .. --..-- / ... .--. .-. .- .-- / -... -.-- / -.. -. .. / ... .. ..-.. / .-.. .. -.-. --.. -.-- .-.. -.-- .-.-.-