Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Tylko jest jedna zasadnicza różnica. Zaprojektować coś w firmie NAD w oddziale w UK, a wyprodukować z ich własnej fabryce w Chinach, a co innego zaprojektować w polskiej Unitrze, a wyprodukować np.w duńskim Ortofonie.
NAD ma własne fabryki na Tajwanie i w Chinach? Zlecają produkcję różnym firmom, ponieważ budowanie fabryk do produkcji niszowego sprzętu nie opłaca się nikomu. Osobiście cieszę się, że wkładki Unitry będą produkowane w Europie, a nie jak większość sprzętu audiofilskiego - w Azji.
w zasadzie, to masz rację, różnica między NAD a Unitrą jest na korzyść naszej firmy :)
U mnie, w Kwidzynie jest zakład, gdzie produkują elektronikę dla Siemensa, polaroida, wcześniej dla Bang & Olufsen, bardzo wczesniej- Philipsa. I wielu innych, których nazw nie pamiętam. Mój zięć w Gdańsku w pracował w firmie, gdzieprodukował elektronikę dla BMW, Jaguara, Bentleya itp.
Czy to ważne, gdzie sprzęt jest produkowany, jeśli dana firma go zamawia i wymaga, by ściśle spełniał jej wymogi i parametry?
Oczywiście, że dziś nie ma większego znaczenia, gdzie dany sprzęt jest produkowany, dlatego uważam, że kłótnia o polskość nowej Unitry jest bezsensowna. Zamiast być dumnym, że Polskie firmy zamiast być wykonawcami dla innych, same tworzą nowe produkty, to bawicie się w polskość. Jakoś nie przeszkadza Wam fakt, że cała UNITRA z czasów PRL bazowała na licencjach i od lat 70 nie opracowała praktycznie żadnego własnego układu scalonego. Nie chodzi mi o inżynierów, bo tych mieliśmy dobrych, tylko o fakt, że nikt nie szedł drogą np Japonii, która stawiała na własne opracowania i w ciągu dwóch dekad z podwykonawcy, stali się liderami nowych technologii.
Oczywiście, że dziś nie ma większego znaczenia, gdzie dany sprzęt jest produkowany, dlatego uważam, że kłótnia o polskość nowej Unitry jest bezsensowna. Zamiast być dumnym, że Polskie firmy zamiast być wykonawcami dla innych, same tworzą nowe produkty, to bawicie się w polskość. Jakoś nie przeszkadza Wam fakt, że cała UNITRA z czasów PRL bazowała na licencjach i od lat 70 nie opracowała praktycznie żadnego własnego układu scalonego. Nie chodzi mi o inżynierów, bo tych mieliśmy dobrych, tylko o fakt, że nikt nie szedł drogą np Japonii, która stawiała na własne opracowania i w ciągu dwóch dekad z podwykonawcy, stali się liderami nowych technologii.
Osobiście cieszę się, że wkładki Unitry będą produkowane w Europie, a nie jak większość sprzętu audiofilskiego - w Azji.
A skąd kolego masz pewność, że to będzie Europa ??
U mnie, w Kwidzynie jest zakład, gdzie produkują elektronikę dla Siemensa, polaroida, wcześniej dla Bang & Olufsen, bardzo wczesniej- Philipsa. I wielu innych, których nazw nie pamiętam. Mój zięć w Gdańsku w pracował w firmie, gdzieprodukował elektronikę dla BMW, Jaguara, Bentleya itp.
Czy to ważne, gdzie sprzęt jest produkowany, jeśli dana firma go zamawia i wymaga, by ściśle spełniał jej wymogi i parametry?
Ważne dla przepływu kapitału i know how.
Na Elektrodzie w wątku o nowej Unitrze ktoś opisał realne odczucia po podłączeniu obu wzmacniaczy do swojego systemu. Ogólnie można się rozejść nie ma co płakać na tą trumną.
Nadal są to czyjeś subiektywne odczucia i nic więcej.
Tak naprawdę to rynek zdecyduje, póki co moim zdaniem coraz bardziej widać brak konkretnej koncepcji dalszego rozwoju i szamotaninę. Wygląda na to że łapią się za kolejne tematy nie rozwijając poprzednich.
Wszystkie opinie będą w tym przypadku subiektywne.
Jednemu zupa smakuje, a drugiemu ta sama nie smakuje.
Są jeszcze opinie kupione i na te trzeba uważać.
Wszak stare powiedzenie wędkarskie mówi, że tylko ryby nie zawsze biorą.
Zgadza się, niestety nie sposób rzetelnie odróżnić opinii subiektywnych od kupionych.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- …
- następna ›
- ostatnia »










Dla klienta- żadna. Oprócz ceny oczywiście. Chociaż nie, jest jednak- taka wkładka będzie zrobiona przez firmę z renomą, doświadczeniem i tradycjami, więc godną zaufania. Tylko unitrowska cena może te zalety usunąć w cień.