Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Od zawsze to pewnie nie, na pewno jednak od zawsze było zapotrzebowanie na tego typu wkładki i igły.
Shure w 1977r. w katalogu napisał że SC35 jest pierwszą tego typu wkładką. Zapewne pierwszą w ich portfolio i chyba jedyną.
Jak było u innych producentów nie wiem, nie znam innych ówczesnych producentów wkładek.
No dobra, wszystko pięknie, ale wracajcie na tor NOWA UNITRA. W odniesieniu do NU
o ich planach w sprawie wkładek MC chyba już dość zostało napisane. O wkładkach MC, MM, piezo i zwłaszcza o skraczowaniu dyskutujcie w innym miejscu.
Unitra zapowiedziała wypuszczenie swojej wkładki MC "Made in Poland", zatem dyskusja jest blisko głównego tematu.
Jeśli chodzi o skreczowanie, to zaczęło się w latach 70, od wypuszczenia przez Technicsa SL-1200 w 1971 roku. Do lat 80, technika ta była rzadko stosowana w popowych produkcjach muzycznych. Wszystko się zmieniło w 1983 roku, gdy Herbie Hancock wydał Rockit.
Wracając do Unitry - pojawienie się zapowiedzi ich wkładki, jest według mnie sensacją!
Nie wierzę, że będzie im się opłacać budowanie od podstaw linii do produkcji wkładek. Co najwyzej przepakują z opakowań zbiorczych od producenta do detalicznych, jak to często bywa.
Unitra zapowiedziała wypuszczenie swojej wkładki MC "Made in Poland"
Jak już wspominałem, wkładka wcale nie będzie produkowana w Polsce. Unitra nie zbudowała linii produkcyjnej.
Unitra porozumiała się z jednym z producentów wkładek gramofonowych. (Z tego co wiem, rozmowy były prowadzone przynajmniej z dwoma producentami.) W efekcie porozumienia Unitra otrzyma wkładkę wykonaną zgodnie z ich wytycznymi, personalizowaną, taką której ten producent nie ma w swojej ofercie.
....
p.s.
Projekt wkładki z logo Unitry, z tego co wiem, był też konsultowany z byłymi pracownikami Foniki, odpowiedzialnymi kiedyś za ich rozwój.
Oczywiście, że nie będzie produkowana na ich linii; nie ukrywają, że ich dział produkcji to tak naprawdę montownia gotowych modułów. Mają swój dział konstrukcyjny i to się liczy. Nie są jak inni "producenci" jedynie dystrybutorem z własnym logo. Jedną z pierwszych firm audiofilskich działających na tej zasadzie, był brytyjski NAD. Projektowali u siebie, zaś sprzęt był produkowany w Azji, co nie przeszkadzało im w
pozamiataniu na rynku doskonałym stosunkiem jakości do ceny. Miałem 3020 - jakość dźwięku i dynamika nokautowała wyroby Technicsa, o rodzimych wyrobach nie wspominając.
Myślę, że wkładkę wycenią na 5000 zł. Już czekam na hejt i płacz ;)
...jakość dźwięku i dynamika nokautowała wyroby Technicsa, o rodzimych wyrobach nie wspominając.
Bo i Technics nigdy nie był producentem referencyjnym.
W kwestii wzmacniaczy, zwłaszcza serii AA to się zgodzę, jednak tunery, magnetofony kasetowe i gramofony mieli bardzo dobre a SL1200 był najlepszym gramofonem w swojej klasie przez dekady.
Tylko jest jedna zasadnicza różnica. Zaprojektować coś w firmie NAD w oddziale w UK, a wyprodukować z ich własnej fabryce w Chinach, a co innego zaprojektować w polskiej Unitrze, a wyprodukować np.w duńskim Ortofonie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- …
- następna ›
- ostatnia »










Przecież wkładki profesjonalne były produkowane "od zawsze". Do skraczu nadawały się znakomicie, bo dobrze trzymały się rowka i były mało wrażliwe na "brutalną" obsluge.- w radio, czy innych miejscach, gdzie puszczano muzykę z płyt , musiały takie być - stąd proste szlify i duży nacisk. Nie musiały oszczędzać płyt, bo rozgłośnie radiowe zwykle miały ich po kilka egzemplarzy. One miały PRACOWAĆ, a nie dostarczać przyjemności audiofilom, bo od tego były inne typy wkładek.
Jak wymyślono skracz, naturalnym wyborem do tego celu były wkładki, które były w stanie takie traktowanie wytrzymać.