Nie samą Unitrą żyje człowiek
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
cześć! co myślicie o mojej wieży HI-FI razem z całą moją biblioteką płyt i kaset? zdjęcie może nie jest najlepsze, dlatego podam co gdzie i jak. od góry:
odtwarzacz kompaktów SL-PG480A,
korektor SH-GE70,
magnetofon RS-TR575,
a na dole amplituner SA-EX500 (wszystko od Technicsa)
na odtwarzaczu leżą płyty szwedzkiego zespołu Sabaton.
Po lewej głośnik Sony SS-L50, na nim Nest Hub (głośnik z asystentem Google),
obok leży gramofon philips F7213 (nałożona płyta Hi-Fi Wandy i Bandy)
na głośniku lewym JAMO classic 6 leżą kasety: 2x Memory, 2x TDK D(90 i 60 min.), sony HF 60, TDK FE ferric 90, BASF chrome super II 90, oraz jedna bez nazwy(50 min.)
na prawym natomiast, leżą płyty niemieckiego zespołu Rammstein: płyta bez nazwy (zapałka), Zeit, Made in Germany i Reise,Reise.
jeśli ktoś to w całości przeczytał, to szacun. jeśli nie, to tu jest zdjęcie
Pozdrawiam
Szpulaka przyzwoitego do kompletu byś sobie sprawił ;-).
Dźwięk z nawet najlepszego kaseciaka nie dorówna szerokiej taśmie średniej klasy. Po prostu fizyki nie da się przeskoczyć.
Ciężkiej jazdy słuchasz jak widzę. No, może poza Wandą, ale Gośka co by nie powiedzieć to inna liga. Kojarzysz? One obydwie śpiewały na początku w jednym zespole.
Szpulaka przyzwoitego do kompletu byś sobie sprawił ;-).
Dźwięk z nawet najlepszego kaseciaka nie dorówna szerokiej taśmie średniej klasy. Po prostu fizyki nie da się przeskoczyć.
Ciężkiej jazdy słuchasz jak widzę. No, może poza Wandą, ale Gośka co by nie powiedzieć to inna liga. Kojarzysz? One obydwie śpiewały na początku w jednym zespole.
Gośki nie kojarzę, ale miałem w planach sobie podłączyć szpulowca. niestety mam tylko ZK-120, ale na początek powinien starczyć
Gośka to Małgorzata Ostrowska ( z późniejszego Lombardu ) wcześniej razem śpiewały w "Banda i Wanda" z Wandą Kwietniewską.
Ps.
straszne dla niektórych to "prehistoria :) :)
Jak chcesz szpulaka aby nie odstawał od tego techniksa, to chociaż Arię ( najlepiej deck ) sobie kup. Jeszcze nie są takie drogie. Ważne aby kompletna i sprawna w miarę była.
Wieżyczka spoko, chociaż ja nie mam "szacunku" do dwu kieszeniowców. Mam jednego tylko po to aby sobie dwie kasety słuchać w nocy w pętli, bez przekładania kaset.
Natomiast zawsze mam wrażenie, że obrót głowicy powoduje potem przypadkowy jej skos ( może minimalny ale zawsze ). Szczególnie jak ma trochę deck "nalatane" godzin.
Dodam tylko, że warto spróbować posłuchać innego wzmacniacza jeśli będzie okazja, może okazać się, że te kolumny "dostaną skrzydeł".
Te Technicsy nie były czymś wyjątkowym jeśli chodzi o jakość dźwięku. Słuchałem podobnego u znajomego i grał jako tako dopiero po odkręceniu pokręteł bas/sopran do oporu.
P.S. kasety z dala od kolumn, pole magnetyczne może na nie źle wpłynąć.
Cytat Staszek66:
"Gośka to Małgorzata Ostrowska (z późniejszego Lombardu) wcześniej razem śpiewały w "Banda i Wanda" z Wandą Kwietniewską."
Nie było odwrotnie? Chyba najpierw Lombard, potem Banda i Wanda (również Wanda i Banda).
Tak masz rację Paulus, było tak jak piszesz.
Na szybko pisałem a widac czas działa na moją niekorzyść :) .
Szpulaka przyzwoitego do kompletu byś sobie sprawił ;-).
Dźwięk z nawet najlepszego kaseciaka nie dorówna szerokiej taśmie średniej klasy. Po prostu fizyki nie da się przeskoczyć.
Ciężkiej jazdy słuchasz jak widzę. No, może poza Wandą, ale Gośka co by nie powiedzieć to inna liga. Kojarzysz? One obydwie śpiewały na początku w jednym zespole.
Też byłem przekonany dopóki nie kupiłem sobie tego magnetofonu. Nagrane kasety z CD, brzmią o wiele milej niż CD, z którego zostały nagrane. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że magnetofony klasy Revox są nie do pobicia, ale porównywałem z Damą Pik i Arią, które posiadam i kupiony kaseciak grał lepiej, a to tylko budżetowy deck. Jestem oszołomiony jak ta 480-ka gra.
Podobno Nakamichi Dragon czy wcześniejszy topowy model Nakamichi - 1000ZXL, choć to wydaje się niewiarygodne, dorównuje nawet najlepszym szpulowcom.
Najlepsze magnetofony Nakamichi jawią się — szczególnie z dzisiejszej perspektywy — jako przykład autentycznej determinacji producenta, który przez okres zaledwie niespełna jednej dekady wyniósł decki kasetowe na absolutny top, zagrażając pozycji szpulowców. Dziś decki Nakamichi znów są bardzo drogie, ale co nie jest? Możliwościami wciąż zadziwiają — może nawet bardziej niż kiedyś?
https://www.avtest.pl/artykuly/fascynacje/item/1384-nakamichi-ma...
porównywałem z Damą Pik i Arią, które posiadam i kupiony kaseciak grał lepiej, a to tylko budżetowy deck. Jestem oszołomiony jak ta 480-ka gra.
Podobno Nakamichi Dragon czy wcześniejszy topowy model Nakamichi - 1000ZXL, choć to wydaje się niewiarygodne, dorównuje nawet najlepszym szpulowcom.
Leciwa Aria czy Dama Pik to nie są magnetofony w obecnym stanie nawet średniej klasy. Chyba, że były "robione" tak, że już nie ma co ich porównywać nawet do nowych.
Nagraj sygnał sinus 16kHz na tym kaseciaku i odtwórz jego oscylogram na bieżąco. W razie zdziwienia i niepewności użyj drugiego kanału oscyloskopu do porównania z sygnałem źródłowym z generatora.
Potem zrób to samo z prawidłowo działającym średniej klasy szpulakiem. Jeśli wszystko jest z nim OK, to fluktuacje poziomu nie powinny przekraczać 0,3, max 0,5 dB, a częstotliwości 8Hz.
Przy szpulaku wyższej klasy - połowa podanych wartości.
Po prostu nasze uszy bardzo mało słyszą. A jeśli nawet słychać jakąś różnicę, to zwykle trudno nam od razu zdefiniować, w czym ta różnica się wyraża.
W razie braku oscyloskopu można użyć zwykłych słuchawek, sygnały do porównania najlepiej ok. 2kHz i 12 kHz.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- …
- następna ›
- ostatnia »













Taki zakup...
Kryzys wieku średniego? ;)
https://www.thomann.pl/harley_benton_d_120ce_nt.htm