Stop dewastacji!
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witać brakowało właścicielowi basów, albo.... wiedzy.
Chyba jednego i drugiego!...
Głośnik większy od obudowy. Widziałem to ogłoszenie i co do opisu to dobre whisky wolałbym sam wypić niż za coś takiego dać.
Abstrahując już od tego, jak to gra (a raczej męczy uszy), niektórzy w ogóle nie mają poczucia estetyki... Przecież to jest paskudne!
Składają takie potworki by to grało gdzieś w warsztacie pod sufitem. Nikt nie patrzy na estetykę. Ma to gdzieś tam buczeć i tyle a jak się sp....li to nie żal wyrzucić.
Składają takie potworki by to grało gdzieś w warsztacie pod sufitem. Nikt nie patrzy na estetykę. Ma to gdzieś tam buczeć i tyle a jak się sp....li to nie żal wyrzucić.
Też prawda. Sam miałem przez jakiś czas Zg-15C w których zawieszenie to był przyklejony do membrany kawałek szmaty, a obudowy same rozlatywały się od wilgoci. Takie już znalazłem i w sumie było to wystarczające do słuchania radia w piwnicy.
Moje pierwsze kolumny miały zawieszenie z kawałków gumy wyciętych z "balona" od piłki, tak je wtedy z ojcem uratowaliśmy do czasu naprawy we Wrześni.
Moje pierwsze kolumny miały zawieszenie z kawałków gumy wyciętych z "balona" od piłki, tak je wtedy z ojcem uratowaliśmy do czasu naprawy we Wrześni.
Bo w życiu trzeba umieć sobie radzić - powiedział baca zawiązując buty dżdżownicą.
No to też, ale może po prostu gościu gorzej słyszał na jedno ucho ;) to sobie od tej strony większy głośnik zamontował :) .
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 358
- 359
- 360
- 361
- 362
- 363
- 364
- 365
- 366
- …
- następna ›
- ostatnia »












Witać brakowało właścicielowi basów, albo.... wiedzy.
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień