Doskonale to widać m.in. na rynku car audio, gdzie wszyscy nagle zapragnęli mieć radio z animacjami na wyświetlaczu, albo wszelkie YoRadia, gdzie próbuje się implementować jakieś pseudoanalizatory widma. :)
A ja mam takie stare oldskulowe.
Zaskakująco mało powycierane jak na Pioneera. :D Delfinki ma?
Ma. :-)