Nie samą Unitrą żyje człowiek
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
W tym moim philipise wyleciała igła pamiętam potem próbowałem naprawić i włożyć spowrotem ale gdzieś poleciała jak scisnąłem pensetą, ona była stalowa nie aluminiowa jak mf ale w sumie nie wiem czy by się udało i tak… Potem kupiłem "Bernarda" za 35zł dobra okazja.
Pierwsze wrażenie jest takie, że to niemiecka tandeta.
Bo takie właśnie są sprzęty Schneidera. Całkiem przyzwoite pod kątem technicznym komponenty, ale całość wykonana trochę byle jak i sprawiająca wrażenie tandety, zwłaszcza pod kątem stylistyki.
Magnetofon magnetofonem, ale co to za zegarek? Wygląda co najmniej ciekawie.
Magnetofon magnetofonem, ale co to za zegarek? Wygląda co najmniej ciekawie.
Amida Digitrend
https://zegarkiipasja.pl/artykul/38798-amida-digitrend
https://stronaozegarkach.pl/futurystyczny-zegarek-z-lat-70-wraca...
Ale ja mam inny, tańszą replikę tego zegarka bo kwarcową
w latach 70 był to zegarek dla kierowców:
https://straphabit.com/blogs/straphabit-reviews/break-watches-ju...
Ale fajny cosik.
Chcem.
Ale fajny cosik.
Chcem.
Tu kupiłem.
Ma już rok.
https://www.aliexpress.us/item/3256809030784457.html?pdp_npi=4%4...
A tu można kupić od amerykańskiego wytwórcy (wszystko to samo z mechanizmem włącznie).
https://www.watches.com/products/ca-pch-driver-jump-hour-brushed...
Ten zegarek bardziej zwraca uwagę, niż pokazuje godzinę ;-)
Ja jestem bardzo zadowolony, choć jego walory użytkowe są mizerne.
To bardziej gadżet niż zegarek.
Trzeba miec bardzo dobry wzrok, i mocno się skupić by zobaczyć godzinę, którą tak naprawdę dobrze widać gdy jest odpowiednio jasno.
A tu jeszcze bardziej absurdalny gadżet.
Gramofon Muza rocznik 1955, a płyta z 9 lat starsza (szelakowa 78 obrotów).
https://www.youtube.com/watch?v=ZXOgECAlKwE
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- …
- następna ›
- ostatnia »














Ten gramofon to mechanika i z tym mam nadzieję, że sobie poradzę.
Nie jest to egzemplarz po jakichkolwiek przeróbkach, czy innych nieudolnych działaniach.
Elementarnie prosty jest też demontaż gramofonu z obudowy
Z igłami/wkładkami widzę, że nie ma problemów i są względnie tanie.
Muszę wydrukować instrukcję serwisową, bo jest w tej mechanice kilka elementów regulowanych z bardzo dużą dokładnością.
W sumie lubię takie wyzwania i podchodzę do nich z entuzjazmem.