Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
W związku z tym, że mieszkam na obrzeżach miasta dzikie zwierzęta odwiedzają mnie regularnie.
Przez wiele lat miałem w ogrodzie, który wbrew nazwie ogrodzony ze wszystkich stron nie jest stadko saren.
Na wiosnę zawsze z młodym.
Lubiły podgryzać pąki tulipanów niestety.
Na podwórku w pewnym okresie widywałem tropy łosia.
Dziki pojawiają się regularnie i nawet odstrzał na niewiele się zdaje.
Wracają po dwóch tygodniach.
Odstrzał to skomplikowane procedury farmalne dodatkowo.
W tym roku był spokój, ale w ubiegłym tygodniu pojawiła się locha z młodymi.
Wiewiórki natomiast bardzo lubię, mimo że swego czasu jedna przedstawicielka gatunku postanowiła zamieszkać ze mną demontując mi dachówkę.
Sympatię do wiewiórek zaszepił we mnie mój dziadek.
Gdy odprowadzał mnie do przedszkola przechodziliśmy przez śródmiejski park.
Dziadek wręczał mi orzecha laskowego, a ja podawałem go wiewiórce, która codzienne o tej samej porze czekała na nas.
Sprawiało mi to ogromną radość.
U mnie na działce wiewiórka zamieszkała na stałe w dużym orzechu.
Psoci się, śmieci wyrzuci z kosza, jakieś nasiona podbierze jak jest wysiew.
Szyszki są wszystkie opróżnione hehe
https://www.youtube.com/watch?v=feJSeU9KHXM&lc=UgzpSwX-sxXdx-Ybt...
Nadal tak przecieka jak 20 lat temu, czy ją trochę załatali ?
Poniżej zapory jakoś dużo wyższa woda niż dawniej, rzeka była kiedyś niemal niewidoczna.
Kiedy zbudowano tę kolejkę linową ? Gdyby nie Twoje zdjęcia (super!), nie wiedziałbym o jej istnieniu, bardzo dawno tam nie byłem.
Ale bieszczadzkie miśki to nawet fajne są, tylko z daleka ;-). Żubry na szczęście ponoć zdziczały i też unikają ludzi. Wilki jak to one - jakoś sobie radzą mimo podłych zakusów chciwych kłusoli...
Kolejkę wybudowali ze dwa lata temu razem z wieżą widokową . Fajne widoki z kolejki są. Najlepiej jechać przed godź. 9 bo wagoniki jadą wolno i nie ma tłoku na górze.
Wstęp na wieżę osobno płatne.
Szlaki bardzo zaniedbane. Idąc szlakiem możesz trafić prosto w jakąś nowo wybudowaną chałupę dla turystów i dalszej drogi brak. Na szczęście żarcie w normalnej cenie. Pod wieżą zrobili atrakcję dla dzieci z małymi atrakcjami.
https://youtu.be/GZ66n72evhE?feature=shared
Z jedną bardzo młodą wiewiórką to się nawet trochę zaprzyjaźniliśmy...
On Ją uratował, On opiekował się Nią i On wyprowadzał Ją na spacery. Wczesną jesienią przyszli po Rudziaszka rodzice.
Niewiarygodne, prawda ?
Zwyczajowo śniadanko jadła u mnie na ramieniu, gdy piłem poranną kawę na werandzie.
Piękny wilczek, tak przy okazji szukam takiego z krótką sierścią bez rodowodu może ktoś z klubowiczów coś wie. Moja lokalizacja Gorzów Wlkp/Lubniewice
Piękny wilczek, tak przy okazji szukam takiego z krótką sierścią bez rodowodu może ktoś z klubowiczów coś wie. Moja lokalizacja Gorzów Wlkp/Lubniewice
Polecam odwiedzić najbliższe schronisko. Na pewno mają takie w typie rasy, a jakiś zwierzak będzie miał odrobinę szczęścia w życiu. Te schronuskowe kochają bardziej. Sami mamy adopcianke że schroniska. Tyle że kundla :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- …
- następna ›
- ostatnia »

























Andrzej, u mnie na działce lisek podkopuje się pod płotem i przechodzi obok tarasu do bramy na drogę, ma bliżej niż na około. Czasami wieczorem jak palę na tarasie, tym co kawę piłeś, to lisek nie depcząc trawy idzie chodnikiem, nawet się nie boi.
A dziki wieczorem przychodzą tam gdzie Twój samochód stał, ryją w poszukiwaniu grzybów, przez co dla mnie nic nie zostaje.
U mnie jest segregacja :-)
J 23 znowu nadaje.