M601SD "Marcin" naprawa generalna
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Tylko nie mam pewności, co z tego specyfiku zostanie potem rozsmarowane na taśmie, a co z tej zmiękczonej gumy. Wiem natomiast, że na spękaną gumę to pomoże tylko nowa guma ;-).
Podobnie jak na ubytek materiału poniżej granicy tolerancji.
Ale dzięki za podpowiedź.
Tańsza chyba będzie nowa rolka i do tego na pewno dostępna w Polsce. Do tego bez niepewności co do rezultatu zabiegu.
O ile karkołomna technologia wykonania niezbędnego oprzyrządowania mnie nie pokona...
Moczenie 15 min. w glicerynie. U mnie zadziałało :)
Takie domowe budżetowe zabiegi są może i dobre dla MK125 czy tam Kaprala, ale nie dla dwuwałkowca o konkretnych parametrach W&F i wymaganiach gwarancyjnych dokonanej naprawy.
Nie sądzę, żeby gliceryna pospajała spękania i żeby przybyło od niej gumy, której już nie ma. Do tego z zachowaniem bicia promieniowego poniżej 0,02 mm i walcowości kształtu 0,01.
Temu to nigdy nie dogodzisz. Ja mówię tylko tyle: Guma Pomorska.
To profesjonalizm graniczący z obłędem.....i jest to jedyna słuszna metoda.
Naprawiając, czy wręcz odbudowując urządzenia, które występują jednostkowo nie mamy możliwości zakupu wielu eksploatacyjnych elementów, więc trzeba je wykonać w oparciu o posiadaną wiedzę, doświadczenie umiejętności i możliwości techniczne.
Z tych powodów uwielbiałem naprawy spalinowych silników stacjonarnych.
Tam praktycznie większość elementów trzeba konstruować i tworzyć na nowo.
Widząc te zużyte rolki i czytając o wymaganiach technicznych zaczynam lekko powątpiewać czy w Twoim domowym laboratorium uda się odtworzyć tak wymagający precyzyjny element ???
Temu to nigdy nie dogodzisz. Ja mówię tylko tyle: Guma Pomorska.
Słupskie Zakłady ? Dobrze, że mi przypomniałeś :-). Rozmowni są, kontaktowi.
To profesjonalizm graniczący z obłędem.....i jest to jedyna słuszna metoda.
Naprawiając, czy wręcz odbudowując urządzenia, które występują jednostkowo nie mamy możliwości zakupu wielu eksploatacyjnych elementów, więc trzeba je wykonać w oparciu o posiadaną wiedzę, doświadczenie umiejętności i możliwości techniczne.Z tych powodów uwielbiałem naprawy spalinowych silników stacjonarnych.
Tam praktycznie większość elementów trzeba konstruować i tworzyć na nowo.
Tak, stworzyliśmy i używamy na co dzień sprzęty, które są dla przeciętnego zjadacza chleba niewyobrażalnie skomplikowane. Tak bardzo pogmatwane i zawiłe, że właściwie nikt już tego w pełni nie ogarnia, nawet w wąskich specjalizacjach. Ileż to razy autoryzowany serwis bezradnie rozkładał rączki nad zbuntowanym autkiem ?
Dobrze to nazwałeś - granica obłędu już dawno została przekroczona w zaślepieniu pogoni za nowymi zabawkami. Nie ma odwrotu. Nikt nie zgodzi się na powrót do jaskiń czy nawet do sierpa i cepa.
Ale dobrze jest ogarniać tę naszą wariacką rzeczywistość na tyle, na ile każdy potrafi. Być świadomym, że tu sobie siedzę w elektrycznym ciepełku i takiejż jasności, jedzonko w zasięgu ręki, mogę sobie robić spokojnie co lubię i umiem. Ale to nie z Kosmosu przylatuje samo (no, pośrednio poniekąd - tak właśnie), tylko rzesza ludzi przy tych straszliwych maszynach na to pracuje. Miło jest wiedzieć to i owo, choćby pobieżnie o tych wszystkich okruszkach i potworach techniki, dzięki którym żyjemy we względnym komforcie.
Bo fizyka jest wszędzie taka sama. Rozpoznałeś coś dogłębnie - władasz tym, nie to ono Tobą.
Polski agregat PAB-2 na pewno znasz. Właśnie czeka tu taki na nowe, lepsze życie. Ma dostać elektryczny, automatyczny rozruch i Motronika by Krecik. Dwupaliwowo.
Widząc te zużyte rolki i czytając o wymaganiach technicznych zaczynam lekko powątpiewać czy w Twoim domowym laboratorium uda się odtworzyć tak wymagający precyzyjny element ???
I masz wiele racji, sam nie mam takiej pewności. Z jednej strony to rozterki i obawy, z drugiej - no risk - no fun ;-).
Dobre pomysły bywają wagi goldu, wiedza to dozgonny przyjaciel (King Crimson), a i tak czasem trzeba się podpierać wiarą.
Że się uda ;-).
…wiedza to dozgonny przyjaciel (King Crimson)…
„…Wiedza to ŚMIERTELNY ( ew. NIEBEZPIECZNY ) przyjaciel,
Jeśli nikt nie ustanawia praw…”
„… Knowledge is a deadly friend
If no one sets the rules…”
Peter Sienfield miał taki swój specyficzny czarny dwuznaczny styl. Raczej "dozgonny", ale też i "niebezpieczny" i gdy "prawo nie jest równe dla wszystkich" (dosł. nie jest dana jedna reguła, jedno prawo).
A tymczasem rolki rodzą się w bólach. konkretnie to oprzyrządowanie, które ma umożliwić powtarzalne wykonywanie piast rolek.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- następna ›
- ostatnia »









Osobiście nigdy tego nie próbowałem, ale wiele osób poleca specyfik zmiękczający gumę. Nazywa to się "Max Professional 2145 Rubber Rejuvenator". Nie wiem czy jest to dostępne w Polsce czy nawet w Europie. Jest to niestety dosyć drogie (55 CAD za 280 ml.), więc może się nie opłacać.