Nie samą Unitrą żyje człowiek
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jak mawiałem czasami swoim klieontom mającym problem z internetem: Płaci pan za wiedzę, a nie za czas usunięcia usterki.
Kanadyjczycy sami nawijali cewki i składali głośniki z części. Może w tym tkwi sekret?
Z tymi głośnikami to jet bujda. Pytałem osoby odpowiedzialnej wtedy za dystrybucję tych głośników, szły w całości.
Specyfikaja na zamówienie, czy standard?
Specyfikaja na zamówienie, czy standard?
Myślę, że większe przykładanie się do jakości i powtarzalności produkcyjnej, ktoś tego pilnował, a w Totemie przecież mierzyli te głośniki - partie które przychodziły, jeśli coś nie tak, chcemy inne, odpowiednie.
Wiemy doskonale, że sporo rzeczy w tonsilu było robione na odpierdol, więc trzeba było przypilnować.
Głośniki były specjalnie zaindeksowane jako wersja dla totema, więc jak najbardziej można dopuścić tezę o lepszej specyfikacji lub wyższym reżimie produkcyjnym tego wyrobu.
Specyfikaja na zamówienie, czy standard?
Myślę, że większe przykładanie się do jakości i powtarzalności produkcyjnej, ktoś tego pilnował, a w Totemie przecież mierzyli te głośniki - partie które przychodziły, jeśli coś nie tak, chcemy inne, odpowiednie.
Wiemy doskonale, że sporo rzeczy w tonsilu było robione na odpierdol, więc trzeba było przypilnować.
...
Normalka,
z piwem było analogicznie, na zachód zgodnie z reżimem technologicznym, na KDL już gorzej, a na kraj; "i tak wyżłopią"
Tak i też było w Tonsilu w PRL i później w sumie też, 100%towy nakład się rozszedł i tak, więc... nie trzeba się starać.
A skoro nie trzeba się starać żeby coś sprzedać, to można robić byle jak...
Dziś niestety trzeba wydzierać klienta, i trzeba to po pierwsze potrafić, i przyciągnąć konkurencyjnym dobrym jakościowo produktem, dziś już takich niestety nie ma, a zawsze stosunek jakości do ceny, do samego końca PROTonsilu, był na dobrym poziomie, i tym się to wszystko jakoś broniło... do czasu.
Fajne, ja za szczeniaka miałem Commodore C64, z grami na taśmach magnetofonowych :-)
To konsola akurat jest mojego taty (stąd te naklejki) ;-) C64 to klasyczek a mój ulubiony program na niego to BlackBox V8. Nie mam, choć chciałbym mieć C64.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- …
- następna ›
- ostatnia »












Jest pewien fenomen w tych Mite, jednocześnie zachwycają i wkurzają czasami brzydkimi rezonansami, nie ma tam grama wytłumienia, za to jest 'farbka kosmiczna' od wewnątrz mająca spełniać to zadanie, czy tak jest? Trzeba wierzyć, że jest. Jak na kolumny z pustymi paczkami i tak małą pojemnością mają całkiem pokaźny bas, filtry tylko pierwszego rzędu, za to na hi-endowych komponentach.
Na pewno wygrywają z Operami pod względem przestrzenności i budowania efektów 3D, przy operach za to można się zrelaksować, nie zwracasz uwagę na żadne nieprzyjemne wybrzmienia bo ich po prostu nie ma, grają bardzo dostojnie i łagodnie, nie ostro, wysokotonowe 19TFF słychać też, że idą wyżej, Mite mają więcej środka, ale to dlatego że jest 6 db/okt. Totemy odsłuchiwane z bliska trochę drażnią, z daleka jest niesamowicie dobrze, Opery nie mają problemu z tą kwestią.
Ogólnie potwierdza się to co zazwyczaj piszę, nie ma lepszych i gorszych czasami, jedne są po prostu takie, a drugie siakie, i oferują troche inne, lecz nadal fajne brzmienie.
W pierwszej chwili po odpaleniu, były mocnym rozczarowaniem, i entuzjazm opadł, jednak powoli nadrabiają, mocno ratują się właśnie tym cholernie dobrym budowaniem przestrzeni, niespotykanym.
Czy warte takich 'chorych' pieniędzy w jakich obecnie chodzą? Kwestia dyskusyjna, jeszcze nie wyrobiłem sobie o tym ostatecznego zdania.